pracownicy ze wschodu

Konkurencja dla pracowników z Ukrainy

W Polsce panuje wszechobecna wręcz niechęć do uchodźców i muzułmanów. Bardzo ciekawi mnie, czym to właściwie jest spowodowane. Jesteśmy jednym z krajów, w których muzułmanów jest najmniej patrząc procentowo, nigdy nie było tu zamachu wykonanego przez muzułmanina, tak samo gwałtów, kradzieży ani innych wydarzeń, których to ludzie tak bardzo się obawiają.

Pracownicy ze wschodu – warto?

pracownicy ze wschoduO co więc chodzi? Chodzi o media które w poszukiwaniu bodźców, które przyciągnęłyby widzów, jak najbardziej starają się nas przerazić islamem. Słuchając niektórych ludzi można odnieść wrażenie, że żyjemy w oblężonej twierdzy – z zachodu jest wielka zła Unia, która chce nas zniszczyć gospodarczo i wydusić z nas ostatniego grosza, ze wschodu wielka zła Rosja, która czeka tylko kiedy będzie mogła nas zaatakować i siłą narzucić nam swój=j język i swoje obyczaje, od południa Ukraina czcząca Banderę i również czekająca na dobrą sposobność do ataku. Mimo to, dla niektórych to za mało. Poczucie zagrożenia jest zbyt niskie. Wróg jest wszędzie dookoła. Co więc zrobić? Trzeba stworzyć wroga wewnątrz. Terrorystów, którzy są między nami, którzy potrafią wmieszać się w tłum i wybuchnąć w najmniej oczekiwanym momencie. Każdy bojący się człowiek już teraz unika tłumów, bo w sumie nigdy nie wiadomo czy ten samotny mężczyzna o śniadej skórze nie ma pod ubraniem materiałów wybuchowych. A przecież tego typu obawy to zwyczajna paranoja. Powinniśmy próbować jak najbardziej wykorzystać te sytuację, zamiast panicznie bać się o swoje życia. Większość uciekających przed wojną po prostu chce żyć i pracować. Czy złym pomysłem w tej sytuacji byłaby agencja pracy tymczasowej? W końcu, leasing pracowniczy Syryjczyków wyniósłby znacznie mniej niż rdzennych mieszkańców naszego kraju. Miałoby to również inne zalety. Syryjczycy prawdopodobnie musieliby wykonywać te same zadania, które teraz wykonują pracownicy ze wschodu. Co to dla nas oznacza?

Jeśli u kogoś pracują na przykład pracownicy z Ukrainy, to jest duże prawdopodobieństwo, że w tym co robią są monopolistami. Nikt poza nimi nie weźmie takiej roboty za takie pieniądze. Wejście Syryjczyków na rynek pracy pozwoliłoby na wprowadzenie konkurencji wśród pracowników najniższego szczebla, i przez to pobudzenie gospodarki.