Najbardziej skomplikowany przewiert w moim życiu

To był bardzo ciężki miesiąc w moim życiu, daleko od rodziny i jeszcze ta pogoda, która utrudniała nam pracę. Jednak najcięższy dzień, dopiero miał nadejść. Byłem świeżo upieczonym inżynierem i wydawało mi się, że potrafię rozwiązać, każdy problem techniczny. Rzeczywistość pokazała jednak zupełnie coś odmiennego a ciepła budka operatora nie wystarczyła, aby nabrać doświadczenia.

Mój chrzest bojowy w przewiertach sterowanych

przewierty sterowaneDzień zapowiadał się wspaniale i nic nie wskazywało, że ulegnie to zmianie. Byliśmy pewni, że pierwszy etap, zakończymy przed planowanym czasem. Po sprawnym uruchomieniu komory startowej i odbiorczej, zaczęliśmy wciskać żerdzie z dokręconym pilotem. W tym przypadku, był to widiowy, ze względu na trudne warunki gruntowe. Czekaliśmy już tylko, na wyjście żerdzi pilotowych z komory odbiorczej. Siedziałem wygodnie przy biurku operatora i śledziłem, przekazywane przez kamery, parametry toru pilota. Nagle, parametry wskazały zbyt wysokie odchylenie, musieliśmy natychmiast zatrzymać cały proces. Normalnie wszelkie zmiany kierunku były odpowiednio korygowane obrotem pilota, teraz jednak zmiany były zbyt duże, tak przynajmniej uważałem. Pokój operatora zapełnił się ludźmi, wszyscy stali nad moją głową i wpatrywali się, w ekrany monitorów. Wiedziałem, że przewierty sterowane to skomplikowany proces, a jego zatrzymanie wiąże się z kosztami i stratą cennego czasu. Zamontowany system optyczny ma zapobiegać takim działaniom. Ja jednak, zamiast skorygować kurs pilota, zatrzymałem go. Wiedziałem, że będzie spora zmiana azymutu, nie wiedziałem tylko jak duża. Czułem się okropnie, wszyscy czekali na wyjaśnienie zatrzymania maszyn. W końcu pojawił się szef, zerknął na parametry i z uśmiechem poklepał mnie po ramieniu. Mieliśmy bardzo dużą zmianę azymutu przy jednocześnie długim promieniu. Dyskusja trwała do nocy, aby w końcu wybrać odpowiednie rozwiązanie. Zastosowaliśmy nietypowe rozwiązanie, ale zadziałało. Prace mogły ruszyć dalej.

Po studiach myślałem, że mogę rozwiązać każdy problem techniczny. Myliłem się. Bez doświadczenia i praktyki w zawodzie, sama wiedza jest niewystarczająca. Należy, jednak trochę się pobrudzić i popracować na zewnątrz. Chodź moja reakcja była poprawna, to jednak zdecydowałem opuścić ciepłą budkę operatora i dotknąć prawdziwej ziemi.